Tydzień później zabieram
swoje rzeczy i jadę
do seminarium. Podróż
pociągiem
mija mi całkiem nieźle
do czasu, gdy napotykamy na drodze wypadek. Samobójca rzucił się pod koła pociągu przed nami. Opóźnienie jest
niewielkie, jednak muszę
powiadomić,
iż
się
spóźnię.
Na
miejscu udaję
się
do księdza,
który prowadzi to seminarium.
-
Robbie Picker, miałem od dziś
zacząć.
- oznajmiam, a on podnosi na mnie wzrok.
-
To fakt, jednak wydarzyło się
coś
co wyklucza Cię.
- odpiera i podnosi kasetę,
którą
doskonale znam.
-
Nie, to niemożliwe.
- spoglądam
na niego błagalnie, jednak on nie reaguje.
-
Obejrzyj dokładnie. - włącza
nagranie.
Patrzę na ekran i
wszystko do mnie wraca. Łzy zaczynają
spływać
po moich polikach.
-
Niech ksiądz
w to nie wierzy. Ta dziewczyna wrobiła mnie. To było zupełnie inaczej. -
odzywam się,
gdy film się
kończy.
-
Jeśli
nie tak, to jak? - patrzy na mnie surowo.
-
Wyjaśnię to, tylko
pozwól mi tu zostać.
- padam na kolana i kłaniam się
mu.
-
Niestety muszę
odesłać
Cię
do domu. - ostentacyjnie wkłada moje dokumenty do niszczarki.
Wchodzę stamtąd załamany i
kieruję
się
na dworzec. Siadam tam i czekam na powrotny pociąg.
Chcę
jak najszybciej zamknąć
się
w swoim torrancejskim pokoju. W przedziale trafiam na sympatyczną grupę wycieczkową. Wesoła
młodzież,
która jeszcze niewiele zna świat.
Niech się
cieszą
i korzystają
z życia
póki mogą.
W
domu nie zastaję
nikogo, a na
wycieraczce leży
koperta. Zabieram ją
do salonu i otwieram. Jest w niej płyta DVD i kartka papieru. Wkładam dysk do
odtwarzacza i czekając
aż
się
załaduje, zaczynam czytać.
"Robbie,
wiem, że nie chcesz mnie słuchać, to próbuję tak. Może przeczytasz to co
powinieneś usłyszeć.
Przepraszam Cię za wszystko co się stało. Zachowałam się podle i wiem, że twoją miłość do mnie zastąpiła nienawiść. Zapewne nie wiesz, ale cierpię tak samo jak Ty. Co noc śnią mi się koszmary, co dzień pragnę Cię przeprosić i wszystko
naprawić.
Jeśli
dasz mi szansę, proszę, spotkajmy się jutro w starej fabryce na obrzeżach miasta.
Rena
P.S. Jeśli zastanawiasz się czemu nie przyjęli Cię do seminarium, to tylko moja zasługa.
Nie mogłam na to pozwolić.
P.S.2. Na płycie jest coś specjalnego.
Proszę,
nie wyrzucaj jej."
Odkładam
list na bok i włączam
nagranie z płyty.
Ta go wrobiła! Ona mu normalnie nie da żyć!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i czekam na next.