2017-07-18

3.

Tydzień później zabieram swoje rzeczy i jadę do seminarium. Podróż pociągiem mija mi całkiem nieźle do czasu, gdy napotykamy na drodze wypadek. Samobójca rzucił się pod koła pociągu przed nami. Opóźnienie jest niewielkie, jednak muszę powiadomić, iż się spóźnię.

Na miejscu udaję się do księdza, który prowadzi to seminarium.
- Robbie Picker, miałem od dziś zacząć. - oznajmiam, a on podnosi na mnie wzrok.
- To fakt, jednak wydarzyło się coś co wyklucza Cię. - odpiera i podnosi kasetę, którą doskonale znam.
- Nie, to niemożliwe. - spoglądam na niego błagalnie, jednak on nie reaguje.
- Obejrzyj dokładnie. - włącza nagranie.
Patrzę na ekran i wszystko do mnie wraca. Łzy zaczynają spływać po moich polikach.
- Niech ksiądz w to nie wierzy. Ta dziewczyna wrobiła mnie. To było zupełnie inaczej. - odzywam się, gdy film się kończy.
- Jeśli nie tak, to jak? - patrzy na mnie surowo.
- Wyjaśnię to, tylko pozwól mi tu zostać. - padam na kolana i kłaniam się mu.
- Niestety muszę odesłać Cię do domu. - ostentacyjnie wkłada moje dokumenty do niszczarki.
Wchodzę stamtąd załamany i kieruję się na dworzec. Siadam tam i czekam na powrotny pociąg. Chcę jak najszybciej zamknąć się w swoim torrancejskim pokoju. W przedziale trafiam na sympatyczną grupę wycieczkową. Wesoła młodzież, która jeszcze niewiele zna świat. Niech się cieszą i korzystają z życia póki mogą.

W domu nie zastaję nikogo, a na wycieraczce leży koperta. Zabieram ją do salonu i otwieram. Jest w niej płyta DVD i kartka papieru. Wkładam dysk do odtwarzacza i czekając aż się załaduje, zaczynam czytać.
"Robbie,
wiem, że nie chcesz mnie słuchać, to próbuję tak. Może przeczytasz to co powinieneś usłyszeć.
Przepraszam Cię za wszystko co się stało. Zachowałam się podle i wiem, że twoją miłość do mnie zastąpiła nienawiść. Zapewne nie wiesz, ale cierpię tak samo jak Ty. Co noc śnią mi się koszmary, co dzień pragnę Cię przeprosić i wszystko naprawić. Jeśli dasz mi szansę, proszę, spotkajmy się jutro w starej fabryce na obrzeżach miasta.
Rena
P.S. Jeśli zastanawiasz się czemu nie przyjęli Cię do seminarium, to tylko moja zasługa. Nie mogłam na to pozwolić.
P.S.2. Na płycie jest coś specjalnego. Proszę, nie wyrzucaj jej."
Odkładam list na bok i włączam nagranie z płyty.

1 komentarz:

  1. Ta go wrobiła! Ona mu normalnie nie da żyć!
    Pozdrawiam i czekam na next.

    OdpowiedzUsuń