2017-07-15

Prolog

Drzwi świątyni nagle się otwierają. Szybko rzucam miotłę za kwiaty, a sam siadam do konfesjonału. Wstydem byłoby, gdyby ktoś dowiedział się, że sprzątam w kościele, choć nigdy nie byłem zbyt religijny. Po porażce w studiu muzycznym musiałem zacząć zarabiać w inny sposób.
- W imię... - kobiecy głos dociera do mojego ucha. Cholera, ktoś akurat zechciał się u mnie wyspowiadać.
Znajduję leżącą na boku książeczkę i szybko szukam fragmentu o spowiedzi. Nie mogę teraz pokazać się tej osobie.
- Księże, ah, gdybym mogła zrobić to szybciej... - wzdycha. - Od młodego nie uczęszczałam do kościoła, gdyż nasza rodzina jest uznana za wyklętą. Nigdy też nie byłam zbyt wierząca, więc nie przestrzegałam żadnych zasad. Zero moralności w moim życiu. W ostatnim miesiącu wiele się wydarzyło. Przeze mnie jeden niewinny chłopak stracił pracę w wytwórni muzycznej, a także status społeczny. Zniknął z LA, gdzie mieszam i nie widziałam go więcej. Przez wiele czasu męczyły mnie wyrzuty sumienia, miałam koszmary w nocy chciałam go przeprosić, jednak nie było mi to dane. Przyszłam tu, bo wiem, że jedynie tu mogę otrzymać pomoc. Proszę, powiedz mi co mam zrobić... - ociera łzy z polików. 
Spoglądam na nią przez kratkę konfesjonału i moje podejrzenia się sprawdzają. To Rena. Znów obudziła moją przeszłość.

---
Nowy blog, kolejny z Robbiem, ale w zupełnie innej odsłonie.
Jak potoczy się ta historia? Już w kolejnych 12 dniach się dowiecie.
XOXO
Wiki R5er

1 komentarz:

  1. Hahaha Picker w konfesjonale :)
    Czekam już co jutro... Ja bym jej kazała cały różaniec odmówić klęcząc na grochu ;)

    OdpowiedzUsuń