Drzwi
świątyni nagle się otwierają. Szybko rzucam miotłę za kwiaty, a sam siadam do
konfesjonału. Wstydem byłoby, gdyby ktoś
dowiedział się, że sprzątam w kościele, choć nigdy nie byłem zbyt religijny.
Po porażce w studiu
muzycznym musiałem zacząć
zarabiać w inny
sposób.
-
W imię... - kobiecy
głos dociera do mojego ucha. Cholera, ktoś
akurat zechciał się u
mnie wyspowiadać.
Znajduję leżącą na boku książeczkę i szybko szukam fragmentu o
spowiedzi. Nie mogę
teraz pokazać się tej osobie.
-
Księże, ah, gdybym
mogła zrobić to
szybciej... - wzdycha. - Od młodego nie uczęszczałam do kościoła,
gdyż nasza rodzina
jest uznana za wyklętą. Nigdy też nie byłam zbyt wierząca, więc nie przestrzegałam żadnych zasad. Zero moralności w moim życiu. W ostatnim miesiącu wiele się wydarzyło. Przeze mnie jeden
niewinny chłopak stracił pracę
w wytwórni muzycznej, a także
status społeczny. Zniknął
z LA, gdzie mieszam i nie widziałam go więcej.
Przez wiele czasu męczyły
mnie wyrzuty sumienia, miałam koszmary w nocy chciałam go przeprosić, jednak nie było mi to dane.
Przyszłam tu, bo wiem, że
jedynie tu mogę
otrzymać pomoc. Proszę, powiedz mi co mam zrobić... - ociera łzy z polików.
Spoglądam na nią przez kratkę konfesjonału i moje podejrzenia
się sprawdzają. To Rena. Znów obudziła moją przeszłość.
---
Nowy blog, kolejny z Robbiem, ale w zupełnie innej odsłonie.
Jak potoczy się ta historia? Już w kolejnych 12 dniach się dowiecie.
XOXO
Wiki R5er
Hahaha Picker w konfesjonale :)
OdpowiedzUsuńCzekam już co jutro... Ja bym jej kazała cały różaniec odmówić klęcząc na grochu ;)